Ta historia wydarzyła się naprawdę, a stawką było 40 000 dolarów nagrody od departamentu obrony USA (DARPA). W 2009 roku, w ramach ogólnokrajowego konkursu, setki zespołów zmobilizowały tysiące wolontariuszy do intensywnych poszukiwań 10 balonów ukrytych na terenie całego kraju. Większość postawiła na skalę działań i tradycyjną, ciężką pracę, która w zderzeniu z czasem okazała się mało efektywna.
Konkurs wygrał zespół z MIT i to w rekordowe 8 godzin i 52 minuty. Jak tego dokonali?
Nie szukali najintensywniej – oni zaprojektowali architekturę procesu. Zamiast liczyć na łut szczęścia, stworzyli wielopoziomowy system zachęt, który sprawił, że kluczowa informacja sama docierała do celu. Każdy uczestnik tego łańcucha miał precyzyjny interes biznesowy w tym, by przekazać „leada” dalej i zweryfikować jego prawdziwość.
Wygrali, bo zamiast na samym procesie „szukania”, skupili się na mechanice dystrybucji informacji. Zrozumieli, że w świecie nadmiaru danych wygrywa nie ten, kto krzyczy najgłośniej, ale ten, kto będzie miał na to najlepszy i oryginalny pomysł.
W dokładnie taki sam sposób pracuję z moimi Klientami. Nie dodaję im więcej pracy, ale za to projektuję systemy, które sprawiają, że sprzedaż i marketing oraz eventy i konferencje, stają się przewidywalną dźwignią wzrostu i narzędziem do pozyskiwania nowych klientów B2B, a projekty employer brandingowe narzędziem do budowania wizerunku atrakcyjnego pracodawcy.
Niszcząc Konwencję!




































